Nie rób sobie – proszę
nadziei na wspólne ‘jutro’
to nie jest bowiem możliwe
wiem – zabrzmi to może smutno …
Nie mam – niestety?! – zadatków
na wymarzonego, życiowego Partnera
chyba zbyt często bujam w obłokach –
a może inaczej niż Ty pojmuję – to słynne: „tu i teraz”
Nie próbuj mnie dla Siebie zatrzymać
bo mam jednak! ogromną potrzebę wolności
fascynuj mnie, intryguj lub do łez niemalże rozbaw
tylko to może sprawić, że w mym sercu na dłużej zagościsz
Nie wyobrażaj sobie jednak zbyt wiele
niezbadane są wszak ścieżki „babskiego myślenia”
więc ... choć dzisiaj jesteś na piedestale moich fascynacji –
w najbliższych godzinach mogę - uczucia swe szybko zmieniać
Zastanów się więc proszę, jakie są Twoje oczekiwania ...
przyszłość wciąż czeka – niczym otwarta, niezapisana księga
na wpis Tych, co chcą więcej od życia i nieodmiennie wierzą
że Ich własny Los spoczywa … wyłącznie w Ich właśnie – rękach …
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samotna wędrówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samotna wędrówka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 lipca 2019
środa, 9 stycznia 2019
Co mi po Drodze…
bawiąc się kiedyś
w podchody z Losem
niebacznie się rozmarzyłam…
wykorzystał to – niemal natychmiast
i poprzestawiał znaki -
przez Niego swą Drogę zgubiłam…
ślepa na inne wskazówki
głucha na szept rozumu
uparcie biegnę przed siebie
chcąc się wyróżnić z tłumu…
i choć się wiele razy potknęłam
tłukąc kolano boleśnie
wciąż szukam Tej swojej Drogi
by znów być szczęśliwą –
jak wcześniej…
Warszawa, 2008
w podchody z Losem
niebacznie się rozmarzyłam…
wykorzystał to – niemal natychmiast
i poprzestawiał znaki -
przez Niego swą Drogę zgubiłam…
ślepa na inne wskazówki
głucha na szept rozumu
uparcie biegnę przed siebie
chcąc się wyróżnić z tłumu…
i choć się wiele razy potknęłam
tłukąc kolano boleśnie
wciąż szukam Tej swojej Drogi
by znów być szczęśliwą –
jak wcześniej…
Warszawa, 2008
![]() |
| Rys: Marcin |
Subskrybuj:
Posty (Atom)

